POMÓŻMY ODBUDOWAĆ DOM PO POŻARZE

 

 

 

Szczęśliwy numerek

16-10-2018

 28

   W puli:

3,

10, 11, 14

18, 20, 23,

26, 27, 32,

35, 36, 38.

 

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 49 gości oraz 0 użytkowników.

34665493_1989421571131443_3334320860075917312_o.jpg

„Rzymu nie można poznać w ciągu jednego życia”… a co dopiero w ciągu jednego dnia! A my mieliśmy taki zuchwały zamiar i … dużo zobaczyliśmy, jak na jednodniowy spacer po tym wiecznym mieście!

Wczesnym rankiem, po śniadaniu, wyjechaliśmy z hotelu położonego obok Castel Gandolfo, do Rzymu, z zamiarem wizyty w Watykanie. Po drodze widzieliśmy najstarszą drogę na świecie via Appia czy kaplicę Quo vadis Domine. W bazylice św. Piotra byliśmy ok. 9.30. Ze wzruszeniem podziwialiśmy ogrom i piękno tej świątyni, odwiedziliśmy grób Jana Pawła II i zeszliśmy do grobu św. Piotra. Później udaliśmy się autokarem do Bazyliki na Lateranie, niestety korki w mieście spowolniły przemieszczanie się do miejsca spotkania z przewodniczką - panią Małgosią. Później, w towarzystwie przewodniczki, zobaczyliśmy stary kościół na Lateranie i święte schody. Przeszliśmy do Coloseum, które zobaczyliśmy dokładnie , chodząc po wnętrzu Cyrku Flawiuszów. Naszym kolejnym poziomem „zatapiania się” w starożytne pokłady czasu, było przejście przez Forum Romanum, gdzie podziwialiśmy łuki triumfalne, świątynie i place sprzed ponad 2000 lat. Wspięliśmy się na Kapitol aby zrobić zdjęcie wilczycy z Romulusem i Remusem, a kolejno przechodząc obok Ołtarza Ojczyzny przemieściliśmy się, starym miastem z wąskimi uliczkami ,do genialnej i wzorcowej rotundy czyli Panteonu. Na placu, mogliśmy zjeść pizzę i lody, by, pokrzepieni ruszyć w dalszą trasę, oglądając Piazza Navona, kościoły min. z obrazami Caravaggio. Późnym południem przeszliśmy do Fontanny di Trevi, by wrzucić pieniążek. Kto by nie chciał tu wrócić! Schody hiszpańskie zakończyły naszą wędrówkę z przewodniczką po tym wiecznym mieście. Pełni wrażeń wróciliśmy ok. 21.30 do hotelu i zjedliśmy smaczną obiadokolację.