POMÓŻMY ODBUDOWAĆ DOM PO POŻARZE


 

 

Szczęśliwy numerek

??-??-2018

...

   W puli:

-

 

  

My na YT

 

 

Zapraszamy do wsparcia Programu Stypendialnego!

 

Osiągnięcia

 

 

 

 


 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

Na stronie

Odwiedza nas 57 gości oraz 0 użytkowników.

Na dzień przed Międzynarodowym Dniem Dziecka, licealiści II Liceum wzięli udział w kolejnym spotkaniu z podróżnikiem. Tym razem był to pan Ryszard Stabach, który jest założycielem grupy „trzask.pl”, prowadzi pokazy fotografii, podróżuje, jest to człowiek, którego pasją jest zatrzymanie czasu na błonie fotograficznej.

Tematem prelekcji tym razem było Peru, czyli państwo w zachodniej części Ameryki Południowej, którego stolicą jest Lima a walutą sol. Wartość jednego sola odpowiada 1 złotówce. Na spotkaniu dowiedzieliśmy się co nieco o Machu Picchu i plemionach, które kiedyś zamieszkiwały tę górę. Podróżnik opowiadał o lamach, między innymi kiedy plują i dlaczego nie można na nich siadać i jeździć (ich kości wytrzymują ciężar około 15 kg, jeżeli człowiek próbowałby ją ujeżdżać to po prostu złamała by sobie kręgosłup). Jedzenie w tym kraju jest bardzo tanie a w najdroższej restauracji za obiad zapłacimy około 6 soli tj. 6 polskich złotych. poznaliśmy dawną stolicę Inków – Cusco. Mieliśmy okazję zobaczyć (dzięki świetnym zdjęciom z lotu ptaka) słynne Linie z Nazca przedstawiające kształty różnych stworzeń, ciągnące się nawet kilometrami po skałach. Usłyszeliśmy parę słów na temat produkcji najpopularniejszego napoju w tym kraju a mianowicie chichy. Jest wyrabiana z purpurowej kukurydzy. Napój ten jest produkowany na skalę przemysłową w butelkach i puszkach. Ma słodki smak i zawiera od 1-3% alkoholu. Innym napojem, którego zastosowanie przydaje się przy okazji wypraw w wysokie góry takie jak np. w Peru jest herbata z koki, czyli liści. Według zapewnień podróżnika nie jest narkotykiem a różnica jest podobna jak pomiędzy winogronem a winem z winogron. Na świecie istnieje kilka państw, z których można wywozić kokę, ale do żadnego nie można jej przywieźć legalnie. Mieliśmy okazje zobaczyć strój mieszkańców tamtego regionu a dokładniej ubiór mężczyzny. Poznaliśmy znaczenie ubierania czapki z długim pomponem na różne sposoby przez mężczyznę. Okazuje się, że od tego w jakim ułożeniu znajduje się pompon zależy m.in. czy dana osoba jest pełnoletnia, czy szuka żony, albo też czy jest już żonata (czerwony kolor czapki). Pan Ryszard przybliżył nam życie Indian z Uros mieszkających na pływających wyspach, zbudowanych z trawy. Co jakiś czas trzeba nakładać nową warstwę, ponieważ stare od spodu gniją z powodu działalności wody. Na tych wyspach wszystko jest zbudowane z trawy: domy, narzędzia. Nawet jak brakuje pożywienia to ludzie jedzą trawę. Szkoła też jest wyspą. Więc jak odpłynie to uczeń nie będzie na lekcjach. Jak zauważył globtroter – przynajmniej nie można zwiać na wagary, bo na około woda. Ten rodzaj wykładu wszystkim przypadł do gustu. Dobrze by było gdyby lekcje też miały taki charakter. W każdym razie dziękujemy już po raz kolejny profesorce Iwonie Mermer za zorganizowanie tego spotkania, które było wspaniałym prezentem na Dzień Dziecka. Dziękujemy podróżnikowi za przybycie do nas i mamy nadzieję, że nie było to nasze ostatnie spotkanie, gdyż sposób przekazania wiedzy był tak wspaniały, że z uśmiechem na twarzy i w głębokim skupieniu wszyscy przyswajali i pochłaniali najrozmaitsze ciekawostki. Dziękujemy z całego serca wszystkim, którzy przyczynili się do tego aby takie spotkanie w naszej szkole mogło się odbyć.